TAK ZWANI “NAWIEDZENI”

Opublikowany

Najbardziej boję się ludzi “nawiedzonych”, religijnie nawiedzonych. Tych niby religijnych, a de facto z Jezusem niewiele mających wspólnego. Tych, którzy ciągle wszędzie doszukują się Szatana i we wszystkim widzą zagrożenie, niestety należą do nich również księża. Magia religijna kwitnie. Głupcy ją podlewają!

Uśmiałem się ostatnio jak zrobiono “aferę” z autobusu, który kursuje na Hel linią 666. I co z tego wyszło? Oczywiście portal “fronda” wywęszył Szatana i nawet ponoć jakieś oficjalne pisma poszły do zarządu autobusów, żeby tę szatańską linię powstrzymać. No bo pewnie niszczy chrześcijańską Polskę! Paranoja! A ci, którzy nim jeżdźą pewnie od razu trafiają prosto do frondowskiego piekła! Nonsens jakich mało. Niektórzy katolicy sami się ośmieszają, a to niestety rzutuje na nas wszystkich. Bogu winny autobus dostał popalić! Dobrze, że zarząd mądrzejszy i się nie wycofał z tej linii.

Posypała się lawina komentarzy, skądinąd słusznych, pokazujących, że ludzie normalni myślą normalnie, a nawiedzeni myślą “nawiedzenie”. “Ja miałem dwukrotnie nr rejestracyjny z 666… W nazwisku mam słowo hell…I fakt, że urodziłem się w Wadowicach zakrawa na profanację. Będę musiał emigrować” – pisze pan Bartosz Hellstein. Internauci wrzucili też link do strony zielonogórskiej kurii, gdzie wiele numerów księży zaczyna się od… liczby 666.

Chętnie bym się wybrał tą linią i na dodatek w sutannie, szkoda, że leniwy jestem i że tak ciepło. To jest chore, że wszędzie człowiek zaczyna dostrzegać zło, które ma działać niby z automatu. Zacznijmy w końcu zajmować się poważnymi sprawami, a nie ośmieszajmy się i nie ośmieszajmy chrześcijaństwa! Bo “jeżeli Bóg z nami to któż przeciwko nam”!