… smutek wasz przemieni się w radość. Te słowa z dzisiejszej Ewangelii niosą nadzieję, że po różnorakich smutkach, trudach, bólach przyjdzie wyczekiwana radość. Któż by nie chciał być człoweikiem radosnym, radosnym w Bogu i dzięki Bogu. Smutek to wirus, który zatruwa nasze serce. Ludzie smutni to roznosiciele smutku, oni zarażają nas smutkiem. Musimy się chronić przed tą epidemią smutku i depresji. Antybiotykiem jest radość, która jest owocem Ducha świętego i nie pozwólmy sobie tej radości odebrać. Uśmiechnięta buzia informuje o uśmiechniętym sercu i odwrotnie. Starajmy się każdego dnia być takim promienim słońca, który rozgrzewa serca, niesie ciepło.  Szatan zawirusował ten świat przez smutek, bo jest ojcem wszelkiego smutku, ale Bóg “zresetował” ten świat radością zmartwychwstania. Niech ON zresetuje nasze serca i na nowo włoży w nie radość, dzieki której chce się żyć.