pokarm

Opublikowany

Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; 

Dzisijeszy człowie musi ciężko zapracować na chleb, żeby było co włożyć do przysłowiowego garnka. Podziwiam ludzi którzy są pracowici, nawet czasem pracują na kilka etatów, biorą różne dodatkowe pracy by zapewnić rodzinie godny byt. To jest ważne, ale niektózy niestety gubią się w tym wszystkim. Praca, praca i praca. Ona stej się “bożkiem”. Pracoholicy, zaniedbują swój dom, rodzinę, czasem praca jest dla niech ucieczką…Przed czym? Sami dobrze wiedzą. Znam ludzi, którzy uciekają w pracę, nie lubią być razem w domu, nie potrafią tworzyć relacji. W konsekwencji choć w portfelu mają sporo są jednak biedni. Bo “ten pokarm niszczeje”. Zapominają o “pokarmie wiecznym”. Bo w życiu nie chodzi o to by był pełen żołądek, ale pełne serce. Nie wystarczy zjeść jeden czy drugu posiłek, trzeba “jeść wieczność”. Bogiem nie można się przejeść. Jest jakiś ukryty wewnętrzny głód Jego obecności. Na każdej mszy świętej “zjadamy” Boga, karmimy się Nim. Każda modlitwa dostarcza naszemu duchowi  “witamin i minerałów”. Bez tego “pokarmu” słabniemy i w konsekwencji opadamy całkowcie z sił…

słowo boże!

Opublikowany

Tydzień biblijny to okazja do tego, żeby uświadomić sobie jak ważne jest w naszym życiu Słowo Boże. Jeszcze wciąż tak mało znamy Pismo święte, tak rzadko po nie sięgamy. A przecież to jest SŁOWO Boga skierowane do mnie osobiście. Biblia to kopalania, w któej odkrywa się obecność Boga,  apetyt rośnie w miarę jedzenia. To nie jest tylko jakaś tam książka, to SŁOWO ŻYCIA. Czy wiem gdzie jet moje Biblia? Czy zaglądam do niej, pytam Boga co chce mi powiedzieć w swoim słowie? Gdzie szukam słów pocieszenia jak jest mi ciężko? Czy moja Biblia jest “zmęczona” ciągłym wertowaniem, medytowaniem, moja obecnością w niej? Czytamy ją na mszy świętej, ale czy to nam wystarczy? Czy jest w nas głód “za więcej”?

Słowo Boże uzdrawia, uwalnia. Mówi księga Mądrości 16,12: “Nie zioła ich uzdrowiły ani nie okłady, lecz słowo Twe, Panie, co wszystko uzdrawia”. Trzeba mocno trzmać się Słowa Boga. Ono niesie nadzieję, pokój, radość, przemienia moje serce. Warto zaprzyjaźnić się z Pismem Świętym i nigdy się z nim nie rozstawać…

SEMINARIUM UZDROWIENIA WEWNĘTRZNEGO

Opublikowany
Kochani,
rozpoczęliśmy cykl kilkunastu tygodni spotkań w ramach SEMINARIUM UZDRIOWIENIA WEWNĘTRZENEGO.
Tematem I tygodnia jest: “Wejście w uzdrowienie”. Tu konferencji nie ma. Ci, którzy uczestniczą eksternistycznie niech przeczytają wszystkie wskazówki zawarte w podręczniku i każdego dnia przerabiają dany temat. Pamiętajmy o notatkach, bo one są bardzo ważne! To, co podpowiada nam Duch święty skrzętnie zapisujmy.
Spotykać się będziemy w każdy poniedziałek.
Niech Duch święty nas prowadzi. Módlmy się za siebie nawzajem.

ufać!

Opublikowany

Miłosierdzie Boga nie ma granic, to prawda. Jedyną “granicą” jest wolna wolna człowieka, który mówi Bogu “nie”! Dzisiaj dzień amnestii. Bóg odpuszcza wszystkie zaciągnięte kary i winy. Wszystkie!  Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski – mówi Jezus siostrze Faustynie. Wielu dzisiaj skorzystało ze spowiedzi – do cieszy i daję nadzieję.

Każdemu zananu jest obraz “Jezu, ufam Tobie”. Może wielu z nas ma go w domu. To jest klucz. Ufać! Zaufać we wszystkim! Dzisiaj mi przyszła taka myśl, że kiedy człowiek ufa to wtedy trwa nieustanne nabożeństwo do Miłosierdzie Bożego. Kiedu człowiek ufa, to daje “szansę” Bogu, a by ON wszedł w nasze życie. Jak trudno w życiu zaufać, dać się poprowadzić KOMUŚ, kto wie i widzi więcej niż my! To jest hardkorowe! Bóg wiele razy przejechał się na zaufaniu względem człowieka, ale człowiek nigdy nie przejedzie się na zaufaniu względem Boga! I więcej miłosierdzia kochani, więcej miłosierdzia!

“dokąd zmierzasz kościele?”

Opublikowany
Deklaracja konferencji „Dokąd zmierzasz Kościele katolicki?”
Rzym, 7 kwietnia 2018 r.

 

Z powodu sprzecznych interpretacji adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” na całym świecie wśród wiernych szerzy się niezadowolenie i zamieszanie.

Usilna prośba o wyjaśnienie, skierowana do ojca świętego przez około milion wiernych, ponad 250 uczonych i kilku kardynałów, nie doczekała się odpowiedzi.

Wśród wynikłego poważnego niebezpieczeństwa dla wiary i jedności Kościoła my, ochrzczeni i bierzmowani członkowie Ludu Bożego, jesteśmy wezwani do potwierdzenia naszej wiary katolickiej.

Sobór Watykański II upoważnia nas i zachęca, byśmy tak uczynili, oświadczając w „Lumen gentium”, p. 33: „Tak oto każdy świecki na mocy samych darów, jakie otrzymał, staje się świadkiem i zarazem żywym narzędziem posłannictwa samego Kościoła według miary daru Chrystusowego (Ef 4,7)”.

Także błogosławiony John Henry Newman zachęca nas, byśmy tak uczynili. W swoim proroczym eseju „O konsultowaniu się z wiernymi w kwestiach doktryny” (On Consulting the Faithful in Matters of Doctrine, 1859) mówił on o znaczeniu świeckich w dawaniu świadectwa wierze.

Dlatego w zgodzie z autentyczną tradycją Kościoła oświadczamy i wyznajemy, że:

1) Zatwierdzone i skonsumowane małżeństwo pomiędzy dwiema ochrzczonymi osobami może być rozwiązane tylko przez śmierć.

2) Dlatego połączeni ważnym małżeństwem chrześcijanie, którzy łączą się z drugą osobą, podczas gdy ich małżonek wciąż żyje, popełniają grzech ciężki cudzołóstwa.

3) Jesteśmy przekonani, że jest to absolutne przykazanie moralne, które obowiązuje zawsze i bez wyjątków.

4) Jesteśmy także przekonani, że żaden subiektywny osąd sumienia nie może uczynić wewnętrznie złego czynu dobrym i legalnym.

5) Jesteśmy także przekonani, że ocena dotycząca możliwości udzielenia sakramentu rozgrzeszenia nie opiera się na możliwości przypisania popełnionego grzechu, ale na zamiarze penitenta, by porzucić sposób życia, który jest sprzeczny z przykazaniami Bożymi.

6) Jesteśmy przekonani, że osoby rozwiedzione i w ponownym cywilnych związkach małżeńskich, a niechętne żyć we wstrzemięźliwości, żyją w sytuacji, która jest obiektywnie przeciwna prawu Bożemu, a zatem nie mogą przyjmować Komunii Eucharystycznej.

 

Nasz Pan, Jezus Chrystus, mówi: „Jeśli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,31-32).

Z tym przeświadczeniem wyznajemy naszą wiarę przed najwyższym pasterzem i nauczycielem Kościoła wraz z biskupami i prosimy ich o utwierdzenie nas w wierze.

 

Uczestnicy konferencji “Dokąd zmierzasz Kościele katolicki?” – duchowni i świeccy

niedziela milosierdzia!

Opublikowany

«Spowiednik kazał mi się zapytać Pana Jezusa, co oznaczają te dwa promienie, które są na obrazie. W czasie modlitwy usłyszałam wewnętrznie te słowa: Te dwa promienie oznaczają Krew i Wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia duszę; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz… Te dwa promienie wyszły z wnętrzności Mojego Miłosierdzia wówczas, gdy moje konające Serce zostało otwarte włócznią na krzyżu. Te promienie osłaniają duszę przed gniewem Mojego Ojca. Szczęśliwy, kto będzie żył w ich cieniu, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa Ręka Boga. Pragnę, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia. Proś mojego wiernego sługę, żeby w tym dniu powiedział całemu światu o tym Moim wielkim Miłosierdziu. Kto w tym dniu przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do Mojego Miłosierdzia. O, jak bardzo mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem Święty i Sprawiedliwy, a nie wierzy, że jestem Miłosierdziem; nie dowierza mojej dobroci. I szatani wielbią moją Sprawiedliwość, ale nie wierzą w Moją Dobroć. Moje serce raduje się tym tytułem Miłosierdzia. Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Wszystkie dzieła Moich Rąk są ukoronowane Miłosierdziem» (299- 301).
«Córko Moja, mów całemu światu o niepojętym Miłosierdziu Moim. Pragnę, aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności Mojego Miłosierdzia. Wylewam całe morze łask na dusze, które zbliżą się do źródła Mojego Miłosierdzia. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie źródła Boże, z których płyną łaski. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności Mego Miłosierdzia. Każda dusza rozważać będzie przez całą wieczność Miłość i Miłosierdzie Moje. Święto Miłosierdzia wyszło z Moich wnętrzności. Pragnę, aby było uroczyście obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Ludzkość nie zazna spokoju, dopóki nie zwróci się do źródła Mojego Miłosierdzia…» (699)