Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy. Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. – to są słowa samego Szczepana tuż przed jego zamordowaniem. Słowa mocne, ale słowa prawdy, której nie śniło się przyjąć jego przeciwnikom. “Starsi” i “uczeni” to ludzie “twardego karku” czyli ludzie dumni, hardzi, trwający w pysze i butności, nie lubiący sprzeciwów. “Oporna serca” to serca zamknięte na natchnienia Ducha świętego. Dzisiaj także wielu “uczonych w koloratkach” sprzeciwia się Duchowi świętemu, nie wierzy w charyzmaty i Jego dary, nie chce ich przyjąć i na dodoatek nie pozwala innym by w tych kwestiach się rozwijali. Pamiętam jak jeden ksiądz mi powiedział: “daj spokój z tymi charyzmatami i tumanieniem ludzi, zajmij się normalnym duszpasterstwem”. No tak, Duch święty jest nienormalany, jaki on “zacofany”, stale coś nowego wymyśla i burzy nasz światek klerykalnych schemacików.

Boję się ludzi, którzy nie słuchają natchnień Ducha świętego, a tylko próbują rozkazywać MU w jaki sposób i gdzie ma działać. Biedni są. Żal mi ich po ludzku. Tak długo żyją, a jeszcze nie poznali Jego działania. Twardy ich kark i serce oporne, ale nie z takimi sobie Duch święty poradził!