Co prawda wczoraj był Wielki Czwartek, ale piszę dopiero dzisiaj, bo niestety nie było czasu siąść do klawiatury. Przeżywam bardzo osobiście zawsze ten dzień, bo jestem JEGO kapłanem. ON wybrał właśnie mnie, mimo mojej nędzy, wad, ułomności, grzechów. Do dzisiaj nie wiem dlaczego akurat mnie? Przecież byli lepsi. Cieszę się JEGO kapłaństwem każdego dnia. Cieszę się ludźmi, których mi stawia i którzy mają dla mnie tyle serca, tyle dobrych słów.

Rano razem ze swoim Biskupem celebrowaliśmy mszę świętą w katrzedrze w Pelplinie, tam, gdzie 7lat temu zaczęło się kapłaństwo, gdzie zimna posadzka spotkała się z gorącym ciałem. Gdzie ludzkie złączyło się z Boskim. Gdzie “młody” stał się “starszym”. Przedziwne to. Ks. Biskup przypomniał nam, że „powołany nie zadawala się życiem przeciętnym, ale płonie pragnieniem świadczenia i dotarcia do innych”. „Trzeba nam sobie nieustannie przypominać, że powołanie, które Bóg w naszych sercach złożył jest dla innych”. Często zapominamy o tym, że jesteśmy dla innych, nie dla siebie. Kapłaństwo to nieustanne bycie “dla”, za które płaci się zmęczeniem, chorobą, niezrozumieniem, samotnością. Ale mimo wszystko warto.

Wdzięczny jestem kochani Wam za Waszą obecność z moim życiu, za Wasze modlitwy i pamięć. Za każdy gest dobrego, szczerego serca. Przybyła mi kolejna Margaretka-cenię sobie to bardzo wysoko. Przepraszam Was za każdą moją słabość. Idziemy razem ku Bogu, ku niebiańskiemu Jeruzalem, bo jak mówi Pismo: “Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, wy którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali“.

Niech Bóg będzie uwielbiony w każdym kapłanie!

 

  1. Basia
    Mar 31, 2018

    To kapłaństwo księdza Karola to strzał w dziesiątke !!!Jezus wie,co robi..,wie kogo wybrac.Bóg zaplac,że ks powiedzial Mu tak…😇