Wydaje mi się, że każdy człowiek lubi porządek, choć pewnie nie zawsze go zachowuje. Posprzątane mieszkanie, poukładane ciuchy, czysta łazienka – to wszystko sprawia, że czujemy się lepiej. Syf, bród, bałagan nas osłabia, łapiemy chandrę. Wielki Post to doskonała okazja do tego, żeby zrobić porządek w sobie. Porządny porządek, nie po łebkach, na łapu capu. Najlepiej więc zacząć od spowiedzi, a nie popiołu jak to zrobi dziś wielu i dalej nic. Popiół nie zbawia, spowiedź tak. Warto więc się wyspowiadać, a nie popiołem przysypać swoje sumienie…

Kościół nam daje trzy narzędzia:

  1. Post – żeby ujarzmić nasze rozbrykane i rozkapryszone ciało. Człowiek lubi sobie dogadzać, dobrze zjeść, ale zapomina często o tym, że je po to, żeby żyć, a nie żyje po to żeby jeść. Warto sobie coś ograniczyć lub z czegoś zrezygnować, tym bardziej wtedy, jeśli wiemy DLA KOGO to robimy.
  2. Modlitwa – z nią też częstą kiepsko. Byle jaka, paciorkowo-formułkowa, bez serca, bez relacji. Ciągle nie mamy na nią czasu, bo ciągle jest “coś ważniejszego”, pilniejszego. Czy dla wierzącego może być coś ważniejszego do Boga? Oj może…Może warto się zatrzymać. Są piątki, Drogi Krzyżowe, co Cię goni? Idź, wycisz się trochę.
  3. Jałmużna – hojność w ofierze, jeśli codziennie kupuje sobie ciasteczko, to będę to robił tylko raz w tygodniu, a te pieniądze, za które miałbym kupić ciasto codziennie chowam do skarbonki. Musi zaboleć po kieszeni. Nie daję ochłapów komuś, to co zaoszczędzę daje na dobry cel. Ktoś kiedyś przyniósł dla bezdomnych worek ubrań. Poprosiłem by “ofiarodawca” poczekał, wyjęliśmy rzeczy, brudne, śmierdzące, dziurawe. Powiedziałem, że śmietnik jest obok, a nie na plebanii. “Ofiarodawca” robił porządeczki i pomylił śmietnik z plebanią. Zrobił “debila” ze mnie, z siebie i z tych biednych ludzi, do których te śmieci miały trafić. Prosta zasada – Daj to, co byś chciał dostać… I tyle w tym temacie. Więcej rozumu wyczucia, i hojności…

Więc bierzmy się do roboty. Byśmy byli bardziej Jezusowi przez ten Wielki Post…To nie będzie łatwe, ostrzegam! Więc nie baw się w kolejny Wielki Post, ale potraktuj go na serio…