świadectwo

Opublikowany

Na naszych mszach świętych o uzdrowienie i uwolnienie Pan dotyka niewątpliwie wiele osób. Nie wszyscy mają odwagę dać świadectwo. Często przychodzą do mnie i mówią mi jak wielkich łask doświadczyli. Pan Bóg uzdrowił kobietę (42 lata), która starała się o potomstwo, a wcześniej nie mogła zajść w ciążę. Za kilka dni będzie chrzest tego dzieciątka w naszym Kościele. Ostatnio przyszła się tym podzielić. Czy to nie piękne? Chwała Panu.

Módlcie się o dar potomstwa szczególnie za wstawiennictwem św. Jana Pawła II!

 

 

orędzie Matki Bożej z 25.02.2018r.

Opublikowany

Drogie dzieci! W tym czasie łaski wzywam was wszystkich, byście się otworzyli  i żyli przykazaniami, które dał Wam Bóg , tak aby was prowadziły przez sakramenty na drodze nawrócenia. Świat i jego pokusy  wystawiają was na próbę, a  wy dzieci patrzcie na Boże stworzenia, które On wam dał  w pięknie z pokorą i kochajcie Boga, dziat ki, ponad wszystko, a On was poprowadzi na drodze zbawienia. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

gadulstwo…

Opublikowany

Człowiek ma to do siebie, że lubi gadać. Nie zawsze z sensem i nie zawsze do rzeczy, no cóż bywa. Czy Bóg lubi nasze „gadanie”? Trzeba by było Go zapytać. Na pewno my jesteśmy zakochani w naszym gadaniu, myślimy, że to Boga „rajcuje”, więc gadamy na umór.  Odmawiamy tysiące modlitw i modlitewek. Ile w tej modlitwie można usłyszeć  samozachwytu…

Są ludzie którzy cię zagadają, nie dają dojść do słowa… Nazywam ich „ludzie bez uszu”, bo nie umieją słuchać, może nie chcą, a może się boją, że usłyszą prawdę. W każdym bądź razie można gadać i nic nie powiedzieć. Tak, tak! Gadać i nic nie powiedzieć… To okropne.

Jezus mówi: „na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie”. Modlitwa pogańska to modlitwa pełna gadulstwa, pustego. Gdaka i gdaka jak kura i nie wie czemu gdaka. Niesamowite, że można być poganinem w modlitwie, taką bezmyślną kurą. Klepie i klepie te paciorki bez sensu, bez wiary, bez serca. Robi to dla siebie, nie dla Boga. Pięć litanii, dwie pompejanki, na deser Juda Tadeusz bo to „najskuteczniejsze” modlitwa, wystarczy 9dni i po kłopocie. Magia religijna. Boję się ludzi, którzy pytają mnie jaką jeszcze modlitwę odmówić, jaka jest najskuteczniejsze, żeby coś otrzymać, wyprosić. Ta czy tamta? A może jeszcze w razie czego ta… Najskuteczniejsza jest modlitwa sercem, które jest nasiąknięte wiarą. I to mogą być dwa słowa, a nie „czcza gadanina”.  Jeszcze raz powtarzam: nie ilość ale jakość. Niech ta modlitwa będzie skromniejsza, czyli mniej gadania a więcej kochania. Bo w modlitwie idzie o miłość…

adoracja krzyża !

Opublikowany
Kochani,
zapraszamy Was w najbliższy piątek do św. Katarzyny na godz. 19.00 na adorację Krzyża oraz Drogę Krzyżową przygotowaną i poprowadzoną przez wspólnotę CENTRUM OCHOTNIKÓW CIERPIENIA.
Poświęć JEZUSOWI w Wielkim Poście więcej czasu…
Opublikowany
W najbliższy czwartek w kinie w Tczewie będzie wyświetlany film o św. Ignacym z Loyoli. Cena 13 zł. Dojazd własny. Zgłoszenia p. Jola Żygowska – tel. 606219986

żryj te cukierki!

Opublikowany

„Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Ty tego nie uznałeś?” Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich swoich robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród niegodziwego walenia pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej postem, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.

Izajasz mówi, że Bóg nie chce postów w naszym myśleniu i wydaniu. Bo takiej posty są kiepskiej jakości, niby na zewnątrz tak wszystko ok., ale w środku zgnilizna złości, zawiści, plotek, nieprzebaczenia i innych plugastw. Post od jęzora – ten by się przydał wielu. Bo chlapią nim na prawo i lewo. Post od zła, od nałogu, grzechu. To już jest trudniejsze, to o wiele więcej niż nie zjedzenie cukiereczka. Ks. Kralka kiedyś trafnie stwierdził: „„Jeżeli w Twoim domu nie ma zgody, jedności i przebaczenia: ŻRYJ CUKIERKI, ale PRZEBACZAJ!”. Otóż to! Żryj więc do woli, ale bądź człowiekiem…

Poukładaj się w środku, a dopiero potem daj zewnętrzną ofiarę. Sam popiół nic nie da, kompletnie nic, jeśli nie zaczniesz nic ze sobą robić. Ja nie mówię, że nie upadniesz, powiem Ci inaczej, upadniesz nie raz, ale ten upadek wcześniej będzie okupiony walką, więc warto! To nie będzie upadek bezsensowny, bo ten upadek kosztował Cię sporo walki by do niego nie doszło. Coś robiłeś! Nie stałeś jak gapa i nie mówiłeś sobie: tak już musi być. Nie! Opierałeś się pokusie, grzechowi… I chwała Ci za to! Bóg to doceni.

Post to nie tylko skupianie się na sobie. Nie mam być zajęty sobą prze 40 dni. Bo Panu Bogu muszę to jeszcze, a jeszcze tamto itd. Bo wtedy tracimy z naszych oczy drugiego człowieka. Post to czynić coś z miłości drugiemu człowiekowi. A co? Duch święty Ci podpowie co, jak postawi Tobie jakiegoś człowieka. Współpracuj z Nim. A wtenczas będziesz miał uznanie w oczach Boga…