wynocha!!!

Opublikowany

Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka”. I zapytał go: „Jak ci na imię?” Odpowiedział Mu: „Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu”.

Ile diabelstwa siedzi w człowieku, w każdym z nas. Legiony. Diabeł wszędzie się wślizgnie. I w nasze myśli, słowa i czyny. Robi to niepostrzeżenie, po cichu, bez zbędnego hałasu, jak złodziej. Jest w tym mistrzem. Nie popuści, nie podda się tak łatwo, zbyt apetycznym kąskiem dla niego jesteśmy. Czy znam imię tego demona, który jest we mnie? Demon pychy, demon zazdrości, demon nieczystości, demon chciwości? A może to jest “Legion” demonów? I być może jestem już wyczerpany tą nieustanną walką, może już chcę się poddać, bo wydaje mi się, że tego nie przetrzymam, że jest ich za wiele. A czy zaprosiłem w te walki Jezusa? Bez Jezusa walka z demonami to “walka z wiatrakami”. Trzeba nam codziennej modlitwy-egzorcyzmu: “wyjdź ZE MNIE duchu nieczysty, mocą JEZUSA wynocha, precz!”. I wyleci z hukiem, modlitwa z wiarą to takie kopnięcie diabelstwa w “cztery litery”, z impetem! Kop więc go modlitwą! Do upadłego, aby “upadły anioł” upadł jeszcze bardziej…

spotkanie popielgrzymkowe

Opublikowany
Kochani,
spotkanie popielgrzymkowe tych, którzy byli w Medjugorje będzie w naszej parafii 3 lutego (sobota).
godz. 10.00 nabożeństwo I sobót, różaniec i rozważanie
godz. 11.00 Msza święta
godz. 12.00 poświęcenie figurki i auli św. Józefa

 

 

 

powaleni…

Opublikowany

Dzisiaj święto. Nawrócenie św. Pawła. Jak ktoś się nawraca to rzeczywiście to jest święto, wielkie święto. Paweł to był wyjątkowy facet. Choć charakter miał trudny. Choleryk, narwaniec, przekonany, że służy dobrej sprawie. Mordował, wyrzynał chrześcijan z zimną krwią. „W imię Boga”. Aż ten sam Bóg wkroczył w Jego życie, „w ogromnej jasności”. Paweł oślepł od tego Światła. Odebrało mu wzrok. Na trzy dni. Zaczyna gadać z Kimś kogo nie widzi. Słyszy wyrzut; „Dlaczego mnie prześladujesz? Ja jestem Jezus”.  Pawełkowi wali się cały świat, myślał, że całe życie służy Bogu, słusznej sprawie, a tu masz… Jaki kocioł musiał być w jego głowie w tym momencie. W końcu Bóg sprawił, że „przejrzał”, nie tylko otworzyły mu się oczy, ale i serce, nade wszystko serce. „Upodobałem go sobie jako narzędzie” – powie Bóg. Dziwne narzędzia wybiera co nie? Z prześladowcy Paweł staje się naśladowcą. Był narzędziem w mackach demona, teraz staje się narzędziem w ręku Boga. Szczęściarz powalony Bożą łaską.

Cieszę się ogromnie, bo widziałem na własne oczy jak Bóg powalił dzisiaj dwoje młodych ludzi na ziemię, jak wskrzesił ich do życia, pięknego życia. Widziałem ich łzy nawrócenia. Podnieśli się i idą dalej z… Bogiem. Są Jego narzędziami. Dzięki Bogu, że to Bóg wybiera narzędzia, a nie my… On ma najlepsze rozeznanie…

orędzie matki bożej z 25.01.2018r.

Opublikowany

Drogie dzieci!  Ten czas niech będzie dla was czasem modlitwy, aby Duch Święty poprzez modlitwę zstąpił na was i dał wam nawrócenie. Otwórzcie wasze serca i czytajcie Pismo Święte, abyście i wy poprzez świadectwa byli bliżej Boga. Dziatki, ponad wszystko szukajcie Boga i Bożych spraw, a pozostawcie ziemi [to, co] ziemskie, bo szatan was przyciąga do prochu i grzechu. Jesteście powołani do świętości i stworzeni dla nieba. Dlatego szukajcie nieba i niebiańskich spraw.Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

“ma belzebuba”…

Opublikowany

Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili o Jezusie: „Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy”. Wtedy Jezus przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: „Jak może Szatan wyrzucać Szatana?

Jak łatwo można zdyskredytować, poddać pod wątpliwość to dobro, które czyni człowiek w imię Boga. A jednak można…Czemu tak się dzieje? Czumu faryzeusze byli tak ślepi i z nienawiści do Jezusa, z ogromnej zazdrości stale Mu przeszkadzali. Teraz sobie wymyślili, że te wszystkie cudowności dzieją się z tego powodu, że Jezu ma w sobie Szatana i od niego ma tę moc. Co za nonsens. Oczywiście na nic zdadzą się tłumaczenia Jezusa bo oni i tak “wiedzą swoje”.

Pamiętam w rozmowach jak wielu księży krytykowało i pewnie do dziś krytykuje fenomen Medjugorje, miejsca objawień Maryi, miejsca niesamowitej głębi, modlitwy. Mówili, że to Szatan. Chyba to myślenie zapożyczyli od tamtejszych faryzeuszów. “Szatan” ustawia ludzi w kolejkach do konfesjonału i uwalnia ich (!!!), tak, na pewno. “Szatan” powoduje masowe nawrócenia w tamtym miejscu, tak, na pewno…”Szatan” sprawia, że tysiące osób przyjmują Komunię św., tak, na pewno…”Szatan, szatan, szatan”… Dzięki Boga za takiego “Szatana”. Oczywiście nonsens i nie bardzo rozumiem wszystkich przeciwników z księżmi na czele, z czym tak walczą i czego tak się boją jeśli idzie o Medjugorje. Owszem! Tam, gdzie są ludzie tam zawsze pojawią się jakieś słabości, niedociągnięcia, gdyby tego nie było, byłoby to co najmniej dziwne…

Także Słowo Boże jest żywe, stąd też tyle emocji nie zawsze wynikających z dobra o człowieka, Kościół, tylko często z chorej zazdrości, która podcina relacje, a czasem całkowicie je zrywa. Ale co tam, najważniejsza relacja o jaką musimy zadbać, to relacja z Jezusem…

pójdź…

Opublikowany

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Jezus przy okazji spacerku nad jeziorem powołuje zwykłych prostych chłopów od sieci. Upoconych, pewnie śmierdzących rybami… Dlaczego akurat tak prostych, tak zwykłych? Bóg to wie… Chce ich “przebranżowić”. Prawie, że błyskawicznie. Zamiast łowić rybki mają łowić ludzi. Dziwna propozycja. I co ciekawe, że podoba im się to tak bardzo, że NATYCHMIAST zostawiają swoją fuchę i idą za Jezusem. Jaka moc oddziaływania! NATYCHMIAST zmieniają swoje życie, obraca się ono o 180 stopni, wraz z sieciami zostawiają swoje “stare życie”. Nie dyskutują wiele, nie zastanawiają się, nie kalkulują, czy opłaca się to czy nie, idą NATYCHMIAST. “Porzucili sieci”. Żeby iść naprawdę za Jezusem trzeba zostawić stare życie i zgodzić się na nowe, na to, jakie Jezus ma dla nas przygotowane…Trzeba porzucić to, co mogłoby sprawić, że człowiek zapląta się w czymś jak ryba w sieci. A człowiek ma to do siebie, że umie poplątać swoją życie. Zaplątani jesteśmy w rozmaite rzeczy. Bóg wszystko umie rozplątać. I dziś przechadza się przez wioski i miasta i woła: “Pójdź za mną Michale, Piotrze, Jakubie…”. Zostaw to wszystko co myślałeś, że jest “życiem”, bez czego nie mogłeś się obyć i do czego tak bardzo byłeś przywiązany. Nie masz dużo czasu na zastanawianie się, jeśli Cię wołam to wiedz, że zajmę się wszystkim lepiej od Ciebie…

modlitwa benedykta xvi za dziadków – pomódl się dzisiaj!

Opublikowany

Panie Jezu, narodziłeś się z Dziewicy Maryi, córki świętych Anny i Joachima.

Patrz z miłością na dziadków na całym świecie.

Ochraniaj ich! Oni są bogactwem dla rodzin, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa. 

Wspieraj ich! Kiedy przybywa im lat, niech wciąż będą dla swojej rodziny mocnymi filarami wiary ewangelicznej,stróżami szlachetnych wartości rodziny, żywymi skarbcami trwałych tradycji religijnych.

Spraw, by jako nauczyciele mądrości i odwagi przekazywali przyszłym pokoleniom owoce swoich dojrzałych doświadczeń ludzkich i duchowych. 

Panie Jezu,pomagaj rodzinom i społeczeństwu doceniać obecność i rolę dziadków.

Spraw, by nigdy nie byli zaniedbywani ani  wykluczani, ale zawsze znajdowali szacunek i miłość.

Pomagaj im żyć pogodnie i czuć się akceptowani przez wszystkie lata życia, jakimi ich obdarzasz. 

Maryjo, Matko wszystkich żyjących,nieustannie otaczaj opieką dziadków, bądź z nimi podczas ziemskiej pielgrzymki, i niech za sprawą Twoich modlitw wszystkie rodziny spotkają się kiedyś w niebieskiej ojczyźnie, gdzie Ty czekasz na wszystkich ludzi, by ich przygarnąć w wielkim uścisku życia bez końca.

Amen!