Mamy nowy rok, liturgiczny. Zaczynamy na fioletowo by w zadumie, skupieniu przygotować się na przyjście Dzieciątka – jakże niewinnego i bezbronnego. I skończymy też na fioletowo. Ksiądz w takich właśnie szatach odprowadzi nas na cmentarz. Fiolet jest mieszanką koloru czerwonego z niebieskim. Pokazuje, że przez miłość do nieba. Innego klucza nie ma. Bóg adwentu uczy nas tej niesamowitej cierpliwości. I ukrywa się w znakach. Wieniec z 4 świeczkami odlicza nam czas do Bożego Narodzenia. Im więcej światła tym bliżej Boga. Roratka symbolizuję Maryję, który uczy nas cichego i cierpliwego czekania. A lampiony rozświetlają nam te ciemności spotykane na drogach naszego życia. Może warto postanowić sobie, że będę chodził na roraty w czasie tego adwentu, może ostatniego adwentu? Chociaż kilka razy. Adwent to taka próba generalna, która uczy nas przygotowania na dzień śmierci, wtedy przyjdzie po nas Pan. Pan, który chce nas zbawić. A ja? Czy chcę się zbawić, czy jeszcze ciągle zabawić? Dokąd się wybieram w tym adwencie, do Betlejem czy donikąd? Maranatha…. Przyjdź Panie Jezu…

  1. Hania
    Gru 03, 2017

    Hm, no nie dokońca bym się tu zgodziła :-) bo jest jeszcze III niedziela Adwentu w kościele ” Gaudate” czyli niedziela radości gdzie dominuje kolor różowy szat liturgicznych ” Gaudate in Domino semper” czyli Radujcie się zawsze w Panu. Radujcie się z zapowiedzianego przyjścia Chrystusa i z daru odkupienia, jaki przynosi.
    Tradycja niedzieli “Gaudate” wyrosła w czasach gdy Adwent miał typowo postny charakter, ale teraz gdy Adwent nie jest obchodzony jako czas pokutny barwa różowa ukazuje kulminacyjny punkt tego okresu, tym samym stając się znakiem że mamy się radować z bliskiego narodzenia się Jezusa. Jezusa który przyniesie odkupienie , wolność tym samym życie “Nowe Życie”
    Zatem czuwajmy, oczekujmy przyjścia Pana ale z radością i nadzieją że ciemność zostanie pokonana raz na zawsze bo idzie nasz Odkupiciel , bo idą ” Zmiany” idzie ” Nowe” idą zmiany na lepsze … Maranatha … Przyjdź Panie Jezu :-))))))))))))))