Opublikowany

za chwilę trafisz w objęcia Morfeusza

wyciszysz telefon

zmówisz pacierz

wyłączysz lampkę

jak zdążysz

 

w łóżku za dużym jak na jedną osobą

czeka na ciebie twoja wierna poduszka

tylko ona bo psa nie masz

chociaż ktoś przytuli cię od niechcenia

 

i znowu odlecisz w niekapłańskie sny

które cię zaprowadza za daleko

jak nie przystało na księdza

 

i wcale nie będziesz żałował

rano się wytłumaczysz niepamięcią

bo to przecież prawda

koronacja…

Opublikowany

Data  13 października 2017 roku na zawsze zapisze się w moim sercu. Miałem ten zaszczyt i tę radość koronować figurę Matki Bożej Fatimskiej w Gdańsku na Złotej Karczmie. Osobiście do dla mnie wielkie wyróżnienie. Przyznam się, że bardzo drżały mi ręce i serce gdy nakładałem Maryi koronę. Dziwne uczucie, ale jednocześnie piękne. Czy Maryja potrzebuje naszych ziemskich koronacji? Oczywiście, że nie. Ona bez tego jest Królową nieba i ziemi. Ale my potrzebujemy takich koronacji, one wyrażają naszą miłość, zaangażowanie i oddanie się Jej, wyrażają naszą bliskość z Nią. Maryja nie potrzebuje złota, srebra, klejnotów, potrzebuje czegoś więcej, potrzebuje „złota” naszej miłości, wierności , uczciwości, wiary. Na Złotej Karczmie jest czczona jak Matka Pięknej Miłości. Niech więc  nasz uczy tej prawdziwej miłości. Miłości, która „wszystko znosi, wszystko przetrzyma i nigdy nie ustaje”.

Ten, kto się trzyma Maryi, ten jest bezpieczny, chroniony, ten już wygrał. Ks. Bosko mówił „Miej wielką, szczerą i nieustającą pobożność wobec Przenajświętszej Maryi. Gdybyś wiedział, ile warte jest to oddanie, nie zamieniłbyś go nu żadne złoto świata!”. FIAT za Was i za siebie!