różaniec “do granic” bez granic…

Opublikowany

Wczoraj miała miejsce piękna akcja „Różaniec do granic”. Polska zostało otoczona ze wszystkich stron ludźmi wiary z potężną bronią w ręku – różańcem. I to we wspomnienie Matki Bożej Różańcowej. Polska jest zamknięta przez „zdrowaśki” milionów ludzi, którzy nie tylko uczestniczyli na miejscu, ale i w swoich domach, Kościołach. No właśnie, pytanie retoryczne? Czy Ty wczoraj łączyłeś się i odmówiłeś różaniec za Ojczyznę? Wczoraj był sprawdzian w miłości do Polski. Zdałeś go? Czy olałeś sprawę? W życiu chrześcijan winno być mniej gadania, a więcej działania. Tak bardzo często krytykujemy nasz kraj, rządy itd., ale co Ty robisz dla tego kraju? Modlisz się?

Ks. Popiełuszko na warszawskim Żoliborzu odprawiał msze święte za Ojczyznę, to nie wystarczyło, potrzebna była krew tego męczennika, która mocno wsiąknęła w polską ziemię i wydała obfity plon. Przyszła wolność. Jan Paweł II w 1991 będąc w Polsce wręcz krzyczał: Oto matka moja i moi bracia. Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczeć!”. Polska to dobro wspólne, to  nie własność tej czy innej partii. Polska nie jest Niemców, Rosjan czy Brukseli. Jest nasza, więc nie musimy się nikomu kłaniać i podlizywać. Nie musimy mieć kompleksów wręcz przeciwnie – duma winna być w sercu naszym. Dobrze, że w końcu nadszedł czas odbudowywania…

Polska to nasza ewangeliczna winnica. Pan dał ją nam w dzierżawę, więc godnie i pracowicie trzeba w niej działać. Bo kiedyś trzeba będzie zdać z niej sprawę Panu. Polacy to ludzie różańca. Więc chwytajmy się go jak najczęściej.

Ile spraw sypie się w małżeństwach, rodzinie, ile problemów, ile młodych sypie się przez narkotyki, alkohol, ile relacji się sypie przez brak zaufania, przebaczenia. Sięgnijmy po różaniec. Bo jak mówił św. Łucja: „Nie ma takiego problemu, którego nie można rozwiązać różańcem”. Oj nie ma…. Żeby tylko ludzie w to wierzyli…