zemsta w rozmiarze xxxl!

Opublikowany

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (Mt 5,38-40)

„Poczekaj, ja ci pokażę, jeszcze mnie popamiętasz?” – często te słowa zapowiadające zemstę są odpowiedzią na zło, którego doświadczył człowiek. Być może było to zło wielkich rozmiarów XXXL, może ktoś nam zniszczył życie, przekreślił nasze plany. Może ktoś robił za naszego szpicla w pracy, żeby przypodobać się szefowi, wygryźć nas posady. Rozwód. Zdrada. Plotka. Sąsiad z zazdrości zgłosił do Urzędu Skarbowego bądź innej instytucji. Wszędzie tam, gdzie nie ma miłości, jak zaraza rozwija się zło. W sposób piorunujący. I niszczy ofiarę i napastnika, zbiera żniwo. Ludzie umieją się znienawidzić „na amen”. W rodzinie, sąsiedztwie, wśród przyjaciół czy znajomych. Człowiek dostaje po łbie, życie daje mu w kość, bliźni daje mu popalić, ma dosyć.

Jak to wszystko przetrwać? Wielu nie chce tak żyć. Nie chce nienawidzić, ale też nie chce dać sobą pomiatać. Czy Bóg tego żąda od nas? Oczywiście, że nie. Nie mamy stać biernie i dziękować za ciosy, policzki i baty. I jeszcze nadstawiać się z drugiej strony. Byłby to absurd. Ks. Pierzchalski pisze, że „uderzenie w policzek było szczególnie poniżające. Aby uderzyć w prawy policzek należało uderzyć odwróconą dłonią, to zaś było postrzegane jako podwójne poniżenie, pohańbienie. Nadstawienie drugiego policzka jest czymś więcej niż cierpliwym znoszeniem obelgi. Jest to reakcja wolna od agresji, która ma na uwadze odniesienie zwycięstwa nad złem, a nie nad człowiekiem”. Bóg nas zachęca żebyśmy sami nie wpadli w ten potworny wir zła. Dlatego prosi by zrezygnować z odwetu, z zemsty, tylko tak nie stracimy wewnętrznego pokoju. Bo przecież szatanowi o to chodzi…