zamyślenie pierwszopiątkowe…

Opublikowany

Biegałem dziś z Panem Jezusem do moich kochanych chorych. Czekali wiernie, z uśmiechem, radością, ze łzami w oczach. Odświętni jak w niedzielę, z książeczką w ręku i zapalonymi świeczkami. Panny wierne… Nie mogą już przyjść do Kościoła więc Kościół przychodzi do nich. Nabiegali się w życiu do Jezusa, można powiedzieć swoje wybiegali, dziś opuchnięte nogi odmawiają im posłuszeństwa, zostały domowe pacierze różaniec, radio i msza w telewizji, “ale proszę księdza to nie to samo, jak ja bym chciała do Kościółka pójść, widać tak ma być, Pan Jezusek chce inaczej, trzeba przyjąć”. Mogę tylko westchnąć z podziwem w głębi serca, bić się w piersi i wołać wniebogłosy:  Święta pokoro módl się na nami pysznymi.

Gdy chodzę tak z Panem Jezusem na ulicy spotykam parafiankę, przychodzi i zagaduje a potem mocno tuli się do Najświętszego Sakramentu. Zaskoczenie. Ciepło na sercu. Tak, to na pewni miłość. Inaczej tego nie tłumaczę. Piękny widok, szkoda, że w pobliżu nie było żadnego artysty, miał mi inspirację na obraz.

Do konfesjonałów kolejki, dzięki Bogu, przecież I piątek miesiąca. Trzeba zrobić porządek w sobie. Podnieść się jeszcze raz i iść dalej, mimo słabości. To, co mówi dzisiaj I lekcja: “Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał”. Owieczki wracają, a Pasterz się cieszy.

Dziś także uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, dzień modlitw o uświęcenie kapłanów. “Modlimy się za księżulka każdego dnia” – pocieszają mnie chorzy, jaka to łaska, każdego dnia, nie od święta. Ufam, że nie tylko oni się modlą, że Wy również, a jeśli nie to proszę serdecznie, zmówcie czasem za mnie choć “Zdrowaśkę”. Bo takich macie kapłanów jakich sobie wymodlicie…

 

orędzie matki bożej dla mirjany, 2.06.2016r.

Opublikowany

Drogie dzieci, jako Matka Kościoła, jako wasza Matka, uśmiecham się patrząc na was tu przychodzących, gromadzących się wokół mnie, szukających mnie. Moje przychodzenie do was jest dowodem miłości Nieba do was. Ono wskazuje wam drogę ku życiu wiecznemu, ku zbawieniu. Moi apostołowie, wy którzy staracie się mieć czyste serce, a w nim mojego Syna, jesteście na dobrej drodze. Wy, którzy poszukujecie mojego Syna, poszukujecie dobrej drogi. On pozostawił wiele znaków swojej miłości. Zostawił nadzieję. Łatwo Go znaleźć, jeśli jesteście gotowi do ofiary i pokuty, jeśli macie cierpliwość, jeśli okazujecie miłosierdzie i miłość swoim bliźnim. Wiele moich dzieci nie widzi i nie słyszy, bo nie chce tego. Nie przyjmują moich słów i moich dzieł, choć przeze mnie, mój Syn przywołuje wszystkich. Jego Duch obdarza w światłości Ojca Niebieskiego, w jedności nieba z ziemią, we wzajemnej miłości, wszystkie moje dzieci, gdyż miłość przyzywa miłość i sprawia, że uczynki stają się ważniejsze od słów. Dlatego, apostołowie moi, módlcie się za swój Kościół, kochajcie Go i czyńcie dzieła miłości. Bez względu na to jak jest zdradzany, raniony, Kościół trwa, gdyż pochodzi od Ojca Niebieskiego. Módlcie się za swoich pasterzy, abyście w nich widzieli ogrom miłości mojego Syna. Dziękuję wam!

LEDNICA 2016

Opublikowany

Kochani moi,

jutro ruszamy na Pola Lednickie, zbiórka 4.20 przy stadionie im. Deyny. Proszę zabrać coś na słońce i coś na deszcz – bo nie wiadomo jaka pogoda będzie. Zabieramy też kawałek białego materiału oraz jakiś prowiant. Niech nie zabraknie radości w Duchu świętym 😉

 

x Karol