świadectwo Barbary

Opublikowany

Od lutego br. uczestniczę w mszach o uzdrowienie i uwolnienie w Starogardzie Gdańskim.
Gorliwie prosiłam o uzdrowienie mojego brata z alkoholizmu. No i
zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Najpierw okazało się ze brat
powstrzymał się od picia na 3 tygodnie i w tym czasie miałam z nim
kontakt. Później w jego życiu wydarzyło się coś na co długo
wyczekiwała cala rodzina. Wielkie zaskoczenie, bo rozstał się ze swoja
konkubina. Oczywiście zaczął pic dalej, tyle ze ja już miałam do niego
dostęp i bez wahania postanowiłam działać. Kiedy był na tyle trzeźwy
żeby złapać z nim kontakt, pojechałam do niego i wspólnie modliliśmy
się o jego trzeźwość. To istny cud! Od kilku dni brat mój przebywa w
szpitalu, zgłosił się na leczenie. Jestem pewna ze to działanie Boga i
ogromna szansa na trzeźwość. Z własnego doświadczenia wiem, ze nie
będzie łatwo(sama jestem alkoholiczka trzeźwą kilku lat). Mam wiarę, że mu się uda.
Brat pije od 25 lat i wiele razy podejmował
próby zaprzestania picia, jednak dotąd nie widziałam takiej gotowości
u niego jak teraz. Cud, po prostu cud, wiec Chwalmy Pana bo jest
wielki!

Barbara