sztama z Bogiem…

Opublikowany

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

Temat nawrócenia w Wielkim Poście powraca do nas jak bumerang. Wałkujemy go na różne sposoby. Ale tu nie chodzi o to, żeby gadać o nawróceniu, chodzi o to żeby po prostu się nawrócić. A to nie jest takie łatwe. Dlaczego? Ponieważ człowiek uwielbia flirtować, romansować z grzechem. Człowiek „kocha” grzech. Przywiązuje się do niego. Grzech zawsze kusi fałszywym dobrem. A człowiek, niby rozumny, daje się nabrać. I niestety przegrywa, bo jest za słaby w tym wszystkim.
Odejście od Boga jest największą katastrofą człowieka, to katastrofa duszy, która przynosi niesamowite spustoszenie. Ale na szczęście Bóg w swojej mądrości to przewidział i daje nam CZAS na refleksję i na powrót. On czasem „mówi” w katastrofach, wypadkach, śmierci. A nawet „wrzeszczy”. Tylko co z tego jak człowiek ma korki w uszach i klapki na oczach? Czy umie wyciągnąć z tego wnioski?
Często jeśli myślimy o nawróceniu to wyliczamy na palcach kto powinien się nawrócić. Ten, tamten, itd. A gdzie jestem JA w tym nawróceniu? Najpierw JA. Nienawrócony nie nawróci…
Nawrócić się to stanąć blisko Boga. Po Jego stronie. To trzymać z Nim sztamę. Czas więc zabrać się za siebie. Jeszcze nie jest za późno. Nigdy nie jest za późno… No chyba, że wpadnie siostra śmierć…

Orędzie Matki Bożej z 25 lutego 2016r.

Opublikowany

Drogie dzieci! W tym czasie łaski wszystkich was wzywam do nawrócenia. Dzieci, mało kochacie, jeszcze mniej się modlicie. Jesteście zagubieni i nie wiecie co jest waszym celem. Weźcie krzyż, patrzcie na Jezusa i idźcie za Nim. On wam się daje [aż] po śmierć na krzyżu, bo was kocha. Dzieci, wzywam was, powróćcie do modlitwy sercem, abyście w modlitwie znaleźli nadzieję i sens waszego życia. Jestem z wami i modlę się za was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie<./em>