ziemia Pana…

Opublikowany

Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli Łk 10, 23

Kto z nas nie marzy o pielgrzymce do Ziemi, na której narodziła się nasza wiara? O tej Ziemi, która jest Święta bo na niej narodził się Pan. Ziemia Pana. Ziemia Zbawiciela. Wczoraj z niej wróciliśmy. Marzenie wielu się spełniło. Była to wielka łaska od Boga dla każdego pielgrzyma. Mogliśmy stąpać tymi drogami, którymi chodził Jezus, apostołowie. Dotykać tych świętych miejsc, modlić się, całować na znak czci i szacunku. Ogrom przeżyć duchowy. Łask także. Msze święte na Kalwarii, na Górze Tabor. Odwiedziny Groty Betlejemskiej, Grobu Pana, rejs jeziorem Genezaret, ogród Getsemani, rzeka Jordan, pustynia Judzka i wiele innych świętych miejsc. Wystarczyło zamknąć oczy. Słowo Boże stawało się tam żywe, nieprawdopodobnie żywe. Chwytało to wszystko za serca, aż łzy cisnęły się do oczu. To niesamowite być tam, gdzie był Jezus. Przejść drogą Jego krzyża. Tego nie da się ubrać w słowa, one są za ciasne, za wąskie, za małe. Nie są w stanie wszystkiego oddać, serce coś o tym wie. Najwięcej wie… Kilka łez, upuszczonych ukradkiem, po cichu, zostało w tej Świętej Ziemi i kawałek serca także.
Wyobraźnia często kłóciła się z tym co sobie wyobrażała, a co zobaczyła. Postawione kościoły w tych miejscach. Stare kamienie, ruiny, kawałek groty, tak archeologicznie. Ale czy to jest najważniejsze? Duch był w stanie to przeskoczyć i przeskakiwał. Działo się wiele w duszy.
Obserwowałem tygiel ludzi, kultur, języków, religii, każdy chwalił GO na swój sposób. Piękni byli nasi pielgrzymi, rozmodleni, dotknięci łaską Pana, wyjechaliśmy odmienieni. Patrzyłem na ich twarze, były inne, piękniejsze, w ich oczach widziałem dusze jakby aniołów. Dziękuję Wam moi przyjaciele, znajomi, pielgrzymi za wszystko, za każdą modlitwę, każdy gest miłości.
Odprawiłem za wszystkich uczestniczących naszych adoracjach z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie mszę świętą, zostawiłem Was tam Panu Bogu. Modliłem się za moich chorych i za tych, którzy mnie prosili o modlitwę. On się Wami zajmie. Niech teraz rosną w każdym z pielgrzymów owoce tego wyjątkowego spotkania z Jezusem.
Módlmy się, żeby ta Ziemi, niestety podzielona nawet między chrześcijanami, stała się Ziemią Pokoju…