wyschnięte serce…

Opublikowany

Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Stań tu na środku! A do nich powiedział: Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Nie dali Mu spokoju… Wstrętni faryzeusze. Co oni od niego chcieli? Dlaczego szukali dziury w całym? Przecież tyle dobra się działa dzięki Niemu. Tylu ludziom przyniósł nowe życie. Oni to widzieli na własne oczy. Jednakże problem w tym, że wyschło ich serce. Byli bardziej chorzy od tego z uschniętą ręką. Bali się tego “zamieszania” wokół Jezusa. Chcieli być poprawni, urzędowi, “tradycyjni”, zamknięci w schematach, w dziwnym uporze. A tu nagle jakieś nowości… To, co mówi papież Franciszek: “Chrześcijanie, którzy są uparci w tym, że «zawsze tak się robiło», że taka jest ścieżka, że taka jest droga – grzeszą! Grzeszą wróżbiarstwem. To tak jakby szli do wróżki. Ważniejsze jest to, co zostało powiedziane i nie zmienia się, to co sam czuję moim zamkniętym sercem, aniżeli Słowo Pana. Upór jest także grzechem bałwochwalstwa. Chrześcijanin, który się upiera, grzeszy bałwochwalstwem! «A jaka jest droga, Ojcze?». – «Otworzyć serce na Ducha Świętego, rozeznać, jaka jest wola Boża».
“Jeśli masz serce zamknięte na nowości Ducha, nigdy nie dojdziesz do pełnej prawdy! I twoje życie chrześcijańskie będzie pół na pół, będzie życiem połatanym, pocerowanym nowymi rzeczami, ale opierającym się na konstrukcji, która nie jest otwarta na głos Pana. To serce zamknięte.” Dla Boga najważniejszy jest człowiek. Bóg otworzył człowiekowi całe swoje serce… Czy to was nie zaskakuje? Człowiek jest w centrum życia Boga. Bóg jest dla człowieka, chce mu służyć, uzdrawiać, uwalniać. Nie tylko przez ręce kapłanów, ale też świeckich charyzmatyków. Czasy w których żyjemy to czasy niesamowitego działania Ducha świętego. Dlatego w tym Duchu działajmy, a dzisiejszych faryzeuszów, którzy są obok nie lękajmy się.