uwielbiam uwielbiać…

Opublikowany

Od samego rana uwielbiałem dziś Pana, w ludziach, których spotkałem na kolędzie, zresztą nie zawsze przyjemnych i przyjaznych. Uwielbiałem Go w zamkniętych przed Nim domach i zatrzaśniętych sercach. Uwielbiałem Go w tych, którzy niby otwierają drzwi, ale niewiele mają wspólnego z wiarą. Uwielbiałem Go w tych, którzy żyją w grzechu i nic sobie z tego nie robią. Uwielbiałem w tych, którzy bardziej wierzą przesądom i zabobonom niż Jemu. Uwielbiałem go w przeraźliwie zimnym Kościele na mszy świętej. Uwielbiałem Go schowanego w białym okruchu Chleba. Uwielbiałem w tych, w których przyszedł dziś do mojego domu by pogadać o wierze i wypić kawę. Uwielbiam Go w uwielbiających. Starałem się jak mogłem uwielbiać Go w każdej minucie dzisiejszego dnia, a za chwilę też “dzisiejszego” snu… Chwała Tobie, Panie!