Anno Domini 2016

Opublikowany

O północy oficjalnie przywitaliśmy Nowy Rok 2016. W gronie rodziny, przyjaciół, znajomych, albo też sami byliśmy w domu z “kumplem” telewizorem. Z kieliszkiem szampana w ręku, a może i czymś więcej…Miliony złotych poszło w powietrze wraz z głośnymi i kolorowymi fajerwerkami. Były życzenia, zamyślenia. Chcieliśmy sie ucieszyć sobą. Czy to wszystko? Nie, inaczej byłoby to zbyt puste, mdłe, jałowe. My, katolicy modliliśmy się dzisiaj w Kościele by ten Nowy Rok zawierzyć Bogu. Bo od Niego wszystko zależy. On jest Panem czasu.

Pewnie też zmieniliśmy kalendarze, ale w nich wiele tych samych zaznaczonych dat, ważnych, potrzebnych, ale jeszcze więcej znaków zapytania, bo przecież nie wiemy, co ten Rok nam przyniesie. Dlatego rozpoczynamy z błogosławieństwem samego Boga. Ażeby nie był to bylejaki czas, zamrnowany, ale by był to czas intensywnej wspinaczki po świętość. Razem z Nim. Nauczycielem i Mistrzem.

Błogosłąwię wszystkim czytelnikom mojego bloga, i świętości życze, tej z najwyższej półki +