DAWID…

Opublikowany

Dziś imieniny parafii. Święta KATARZYNA górą. I jak to zawsze bywa, trochę przygotowań z tym związanych. Już wczoraj kobiety z wielkim sercem wraz z Ojcem Lesławem pucowały Kościół, a miały co pucować… Miotły, mopy, ścierki szły w ruch. Żeby wyglądało… No i wyglądało 😉 Dzięki za to, że kochacie i dbacie o parafię. Potem moi ceremoniarze szkolili ministrantów. Kadzidło, mszał, akolitki, itd., żeby było porządnie i było. Kandydaci do bierzmowania również się zaangażowali, czytanie, modlitwa powszechna. Panie w kuchni od rana piekły, gotowały, cudowały.

W zakrystii kilkanaście minut przed odpustem gwar. Ministrantów prawie, że cały komplet. Gadają, pytają jak to ma być, stresują się. Normalne. Ale jedna scena przykuła szczególnie mój wzrok i serce. Dawid. To chłopak, który ma znaczny stopień niepełnosprawności umysłowej. Dawida wszyscy parafianie znają… Ten chłopak przyszedł, ubrał się w swoją czerwoną sutannę, komże i wyszedł z tego hałasu z zakrystii i poszedł w ławkę. Po co? Modlić się. Uklęknął i odmawiał na głos różaniec wraz z wiernymi. Usiadłem chwilę tuż za nim. Nie mogłem się nadziwić… Dawid chyba najwięcej zrozumiał o co w tym odpuście chodzi. On się najlepiej przygotował z nas wszystkich… To był wzruszający obraz. Na Dawida zawsze można liczyć. Jest na każdej mszy, czasem nawet dwa razy dziennie. Służy dzielnie, angażuje się sercem wolnym od czegokolwiek co złe, ma stale serce dziecka, choć ma dwadzieścia kilka lat. Nie ma kryzysów wiary, zwątpień, choroba mu tego oszczędziła. On tak po prostu wierzy, jest przy Nim w Kościele, ciesząc się, że może służyć jako ministrant. Jego postawa była dla mnie dzisiaj cenną lekcją. On mnie nauczył, że przecież w tym wszystkim chodzi tylko i wyłącznie o Boga. Tylko dlaczego to takie trudne?

Orędzie MATKI BOŻEJ Z 25.11.2015R.

Opublikowany

Drogie dzieci! Dziś wzywam was wszystkich: módlcie się w moich intencjach. Pokój jest zagrożony, dlatego dzieci módlcie się i nieście pokój oraz nadzieję w tym niespokojnym świecie, gdzie szatan atakuje i kusi na wszelkie sposoby. Dzieci bądźcie silni w modlitwie i odważni w wierze. Jestem z wami i oręduje za wami przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.