wartość czystości…

Opublikowany

Dziś Kościół przypomina o życiu bł. Karoliny Kózkówny. Dziewczyny, która wolała umrzeć niż oddać swoje dziewictwo rosyjskiemu żołdakowi. Stąd też została brutalnie zamordowana zachowując najpiękniejsza perłę-czystość. To ważna postać, szczególnie dla współczesnej młodzieży, która swoją seksualność traktuje przedmiotowo, jak zabawkę. Ta dziewczyna zginęła w wieku zaledwie 17 lat, na początku I wojny światowej, 18 listopada 1914 roku. Jej życie powinno być “wyrzutem sumienia” dla tych, którzy przestali walczyć o czystość i brudzą się w gnoju niemoralności. Pod każdą postacią. Ilu narzeczonych dzisiaj decyduje się na zamieszkanie przed ślubem, muszą się przecież wypróbować. Uwzględniając seks, a może przede wszystkim to?. I jednocześnie serwując sobie piekło. I to w imię “miłości”. Skazują się na piekło w imię “miłości”. Chore. Nie umieją na siebie poczekać. To ciekawe, że jak coś się kupuję, to nie kupuję się tego na próbę, kupujesz albo nie, ryzyko jest zawsze, twój wybór. Tylko jest jedna różnica, i to nie mała. Człowiek to nie coś, ale KTOŚ. Nie można kupić miłości, nigdzie, w żadnym domu publicznym. Albo przyjmuje drugiego człowieka takim jakim jest, albo nie. Nie mogę straszyć go: “jak nie pójdziesz ze mną do łóżka to koniec z nami”. Tu nie ma ani krzty miłości…

Ilu młodych dzisiaj ogląda dziś pornografię niczym zwykły serial, jak bardzo niszczy to ich serca, psychikę, myśli. Jak bardzo wykrzywia to pojęcie miłości. Jak bardzo to uprzedmiotawia drugiego. Jak mocno karmi to egoizm. W miłości nie ma miejsca na egoizm. Ile młodych przy tym masturbuje się i przedkłada kilkanaście czy kilka sekund przyjemności na wieczność piekła. Ile osób umawia się na różnych portalach, “uprawia seks” wirtualnie, z drugiej strony kamerki komputerowej. Szatan doskonale wie, że seksualność to czuły punkt i tu będzie mieszał.

Ile osób zdradza swojego wpół-małżonka. Niejednokrotnie już bez wyrzutów sumienia. Ile kochanek i kochanków niszczy święte związki małżeńskie. Zaczyna się od pierwszego skoku w bok, potem lawina… I złamane życie żony, męża, dzieci.

Dziś świat wmawia ludziom, że to normalka. Że tak trzeba, że to natura, biologia. A Szatan zaciera ręce…

Niech bł. Karolina wstawia się za tymi, którzy mają problem ze swoją seksualnością… By wrócili do tego co piękne, na co warto czekać, by nie zapominali o spowiedzi, która przywraca dziewictwo i to żeńskie i to męskie.