Maryja z antykwariatu…

Opublikowany

Dzisiejsza niedziela to w Polsce Dzień Papieski – XV z kolei. Gdybym miał szukać słów-kluczy związanych z papiestwem Wojtyły, to niewątpliwie byłoby to określenie “papież rodziny”. Dlaczego? Bo rodzina bardzo leżała Ojcu Świętemu na sercu, czemu wiele razy dawał wyraz mówiony czy pisany. On był zakochany w rodzinie, choć sam doświadczył śmierci mamy w wielu 9 lat, a później śmierci brata, to jednak ojciec dał mu piękne i solidne wychowanie.

Rodzina to podstawa. Nikt jej sobie nie wybiera. Z różnych pochodzimy rodzin. Nie zawsze są one jakimś wzorem, nie zawsze jest tak pięknie jak być powinno. To od rodziców zależy wiele, a nawet bardzo wiele. Oni są pierwszymi nauczycielami. Ich przykład jest mocniejszy niż ich słowa. Dzieci ich podpatrują. Uczą się.

Znam wiele pięknych i silnych rodzin. Dziś jedną taką odwiedziłem. Zaprosili mnie bym poświęcił im nową, a raczej starą figurkę Maryi. “Stała w starociach, powiedziałam mężowi, żeby pojechał ją kupić, no bo jak tak Maryja w starociach, pojechał. Przecież ona stała kiedyś u kogoś w domu, ktoś się przed nią modlił”. Pewnie tak. Teraz będzie stała u was, na honorowym miejscu, na waszym rodzinnym ołtarzu. Będziecie razem klękać i modlić się. On będzie wam błogosławić. Dzięki za wasze świadectwo, za to, że w waszym domu pachnie wiarą, za to, że zanim coś zrobicie, pytacie Pana o Jego wolę. Dziękuje za wasze małżeństwo, za miłość wciąż młodzieńczą. Za wasze zwariowane dzieciaki, które dobrze mają poukładane w sercu i w głowie dzięki wam.

Oby więcej takich serdecznych i wierzących rodzin, świat byłby piękniejszy. Cieszę się, że mogłem się z wami dziś modlić, że drzwi waszego domu są szeroko otwarte dla każdego, dla kapłana szczególnie. Ciesze się, że nie zostawiliście tej Maryi w starociach, przy was “odżyje”. Wierzę, że wiara nie jest dla was “starociem”. Jesteście mocni w duchu! Wasze świadectwo podniosło mnie dzisiaj na duchu. Modlę się za was i za wszystkie rodziny. Janie Pawle módl się za nimi i chroń ich przed złem.