bez granic…

Opublikowany

Dzisiaj “dzień bez granic”. Zastanawiacie się pewnie o co chodzi? Dzisiaj niedziela miłosierdzia, Jezus mówi “miłosierdzie moje nie ma granic”. Co to znaczy? To znaczy, że nie ma takiego diabelstwa, dziadostwa we mnie z którym Bóg by sobie nie poradził. Każdy grzech będzie mi wybaczony, darowany, jeśli tylko przyjdę do spowiedzi i zostawię tam ten cały syf. Bóg dzisiaj zeruje nasze “konta”. I tu nie chodzi tylko o to, że tylko odpuszcza grzechy, dzisiaj, raz w roku, daruje też wszystkie nasze kary. Dlatego warto skorzystać! Bóg ma ku człowiekowi wielką miłość, nie skreśla, nie potępia. I ksiądz w konfesjonale musi jak Bóg… Kochający, czuły, ojcowski, miłosierny. Nie ma być strażnikiem, który pilnuje prawa z miną niemieckiego generała i gdy ktoś je nagina to wymierza mu surową karę. Taki do Kościoła nie przyciągnie nikogo i nikt do niego do spowiedzi chodził nie będzie. Ludzie wyczują to od razu, będzie miał pustki przed konfesjonałem.

Dzisiaj wszystkie duchowe “trupy” mają pierwszeństwo do Niego i Jego miłosierdzia. Szczególnie ci, którzy stwierdzili, że nie warto już bo i tak ciągle ten sam grzech popełniają. Właśnie warto! Nie dajmy się oszukać kłamliwemu Szatanowi. Nawet gdybym setny raz upadł w tym czy innym grzechu Bóg rzuca mi koło ratunkowe, a jest Nim miłosierdzie… Kto się go chwyci nie utonie…

 

Opublikowany

Dzisiejszy piątek jest częścią Oktawy Wielkanocnej. Czy w związku z tym można jeść mięso? Prawo kanoniczne wyjaśnia sprawę.

 

Oktawa (czyli osiem dni) po Wielkiej Nocy, to szczególny czas w Kościele Katolickim. Właściwie jest to jedno święto rozciągnięte na osiem kolejnych dni, z których każdy jest traktowany jak uroczystość.

Prawo mówi wyraźnie:

“Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość. Natomiast wstrzemięźliwość i post obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa”. (KPK 1251)

Każdy dzień oktawy, a więc także i piątek, traktowany jest jako uroczystość. Nie obowiązuje więc wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

Poza tym, w każdym dniu Oktawy Wielkanocnej możemy usłyszeć czytania związane ze Zmartwychwstaniem Chrystusa.

Ciekawostka. W Kościele obowiązuje trzy typy dni świątecznych: uroczystość, święto i wspomnienie. Przy czym uroczystości są najważniejsze.

za: deon.pl

ostatnie zapisy SOW do piątku

Opublikowany

Kochani,

już niebawem ruszamy po raz czwarty z formacją “SEMINARIUM ODNOWY WIARY”. Będziemy prze kilka tygodni, regularnie, co sobotę spotykali się na konferencji i pracy w grupach pod opieką animatorów. Każdy otrzyma indywidualny podręcznik. Po co? Po to, aby pogłębiać swoją wiarę, relację z Bogiem, by było ona jeszcze piękniejsza i dojrzalsza.

w tym roku w związku z rocznicą objawień fatimskich chcemy pochylić się nad rolą Maryi w naszym życiu duchowym. Stąd też tytuł: “Maryja – Ikona Kościoła”.

Chętnych zapraszam na zapisy w zakrystii. Wpisowe 45 zł.

pozdrawiam – ks. Karol

Opublikowany

Wielu z was zastanawia się, czy w II dzień Świąt Wielkiej Nocy jest obowiązek uczestniczenia we Mszy świętej. Znaleźliśmy dla was odpowiedź.

Sprawę regulują przepisy prawa kanonicznego, a dokładnie kanon 1246 KPK, który mówi:

Kan. 1246 – § 1. Niedziela, w czasie której jest czczona tajemnica paschalna, na podstawie tradycji apostolskiej winna być obchodzona w całym Kościele jako najdawniejszy dzień świąteczny nakazany. Ponadto należy obchodzić dni Narodzenia Pana naszego Jezusa Chrystusa, Objawienia Pańskiego, Wniebowstąpienia oraz Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, Jej Niepokalanego Poczęcia i Wniebowzięcia, Świętego Józefa, Świętych Apostołów Piotra i Pawła, wreszcie Wszystkich Świętych.

§ 2. Konferencja Episkopatu może jednak, za uprzednią aprobatą Stolicy Apostolskiej, niektóre z dni świątecznych nakazanych znieść lub przenieść na niedzielę.

Jak widać, w wykazie tym nie ma Wielkanocnego Poniedziałku.

Podobnie sprawę definiuje  “List Episkopatu Polski na temat przykazań kościelnych” z 2003 r.:

“Chociaż takie uroczystości i święta, jak: Niepokalane Poczęcie, świętego Józefa, świętych Apostołów Piotra i Pawła, Matki Bożej Gromnicznej, Poniedziałek Wielkanocny, święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła (poniedziałek do Zesłaniu Ducha Świętego), świętego Szczepana, nie są świętami nakazanymi, to jednak zachęcamy wiernych, by zgodnie z wieloletnią tradycją brali wtedy udział w liturgii. Księży zaś, którzy w te dni nie mają obowiązku aplikacji Mszy za parafian, prosimy, by przez dogodny porządek nabożeństw, ułatwiali parafianom udział w Eucharystii”.

Odpowiedź jest prosta: nie ma obowiązku uczestniczenia we Mszy świętej w Poniedziałek Wielkanocny.

I chociaż prawo mówi bardzo wyraźnie, to szczerze namawiamy do udziału w liturgii w ten dzień. Ofiara Chrystusa to najcenniejsze, co mamy i warto z tego daru korzystać jak najczęściej.

A oto lista “świąt nakazanych” w Polsce poza niedzielami (kiedy musisz udać się na mszę):

 

  • 1 stycznia – Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – Nowy Rok
  • 6 stycznia – Objawienie Pańskie
  • ruchome – Wniebowstąpienie Pańskie – w VII Niedzielę Wielkanocy (nie czwartek)
  • ruchome – Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa – Boże Ciało (czwartek po Uroczystości Trójcy Przenajświętszej)
  • 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny – Matki Boskiej Zielnej
  • 1 listopada – Wszystkich Świętych
  • 25 grudnia – Boże Narodzenie

Oczywiście na mszę nigdy nie powinniśmy iść z przymusu i traktować na zasadzie: “trzeba, nie trzeba”, SZUKAJĄC DLA SWOJEGO LENISTWA WYTŁUMACZENIA czy potwierdzenia. Bóg nie potrzebuje niewolników, ale dzieci, którym serce dyktuje by się z Nim spotkać. Zatem drzwi Kościoła są zawsze szeroko dla nas otwarte.

za: deon.pl

jak żyć po śmierci Boga?

Opublikowany

Wielki Piątek to łaska odwiedzin chorych, tych, którzy są przykuci do krzyża choroby. Zawsze przychodzili do Kościoła, teraz Kościół przychodzi do nich. Chorzy to skarb Kościoła, to jego perły. Wiecie jak powstaje perła? Ziarno piasku penetruje wnętrze zamkniętego w muszli małża i rani je. Jego ciało reagując na ból wytwarza osłonę wokół ziarna piasku, której nie może się pozbyć. Tak więc z cierpienia małża rodzi się drogocenna perła. Podobnie jest z cierpieniem człowieka.  Ból, choroba, starość, samotność z tego rodzi się “perła”.

Kobieta po 90stce, przykuta do łóżka, pełna radości, humoru i serdeczności. “Proszę księdza dziś Wielki Piątek, tylko same kartofle ze solą i pieprzem nic więcej. Roman mówi, ciocia Ty już masz wiek, chociaż jajko sadzone zjedz. Co mi tam będzie gadał, ja wiem co mam robić. Zawsze u na był taki post”. Uśmiecham się i wychodzę zawstydzony.

“Księże idą święta a ja sama jak ten palce, stara i nikomu niepotrzebna, lepiej żeby Jezusek mnie już zabrał. Nawet dzieci nie mają dla mnie czasu, wpadną jak przeciąg i tyle po nich”. Myślę sobie, starość to jest taki nieustanny Wielki Piątek, przytulam tą kruchą szczupłą kobietę, ona płacze, wychodzę ukrywając swoje łzy.

“Oj dobrze, że księżulek jest, ja tak czekałam, siądzie ksiądz na chwilę, muszę się na księdza napatrzeć bo to tak jakby sam Jezus przyszedł”. Hmm, wieczorem ja patrzę w lustro i zastanawiam się gdzie ta kobiecina tego Jezusa widziała…

Przychodzę umordowany, odnoszę Pana Jezusa do tabernakulum. Siadam w ławkę by poadorować. Pusto w kościele, wchodzi kobieta i pyta: “Proszę księdza, czy ksiądz też ma wątpliwości?”. Odpowiadam, że każdy je ma i zaczyna się długa rozmowa. Gdy chcę już wchodzić młody chłopak woła: “Księże Karolu mogę prosić o rozmowę, spowiedź”. Oczywiście, tak się cieszę synku, że wróciłeś, i znowu masz piękne serce, pilnuj tego. Przytuliłem go i poczułem się jak ojciec, który tuli swoje dziecko. Ile radości jest w kapłaństwie.

Wieczorem prowadzę liturgię Męki Pańskiej. Padam na twarz przed ołtarzem w milczeniu. I widzę osamotnionego Jezusa, czuję Jego lęk, resztę zachowam dla siebie. Kazania nie było, powiedziałem: “Zobaczcie na ołtarz, jest ogołocony, Jezusa też ogołocili ze wszystkiego. Niech to kazanie też będzie ogołocone ze słów. Dzisiaj najgłośniejszym kazaniem niech będzie cisza”. I minuty milczenia… W ciszy najgłośniej mówi Bóg…

Nie dałeś mi Panie dzisiaj odpocząć Panie, to dobrze, to święte zmęczenie jest potrzebne, idę za Tobą na Golgotę.

kapłaństwo…

Opublikowany

To już szósty rok, gdzie mogę cieszyć się kapłaństwem. Dzisiaj rano ze swoim biskupem odprawialiśmy mszę krzyżma świętego, dziękowałem Bogu za to, że wybrał mnie znając moje słabości i nędzę, a było przecież tylu lepszych. Cóż, to wielka tajemnica. Będąc w pelplińskiej katedrze widziałem siebie, jak 6 lat temu leżałem na posadzce mając w uszach śpiew litanii do wszystkich świętych. Trochę przerażony, niepewny, ale ufający Mu, że wie, co robi.

Dzisiaj nasz biskup nam przypomniał kilka spraw. Mówił szczególnie o miłości do kapłaństwa. Ostrzegał, że jeżeli kapłan owej „pierwotnej miłości nie odnawia w sobie pozostaną tylko zewnętrzne szaty liturgiczne, które będą świadczyć o kapłańskich czynnościach; pozostaną przysłowiowi przebierańcy bez duszy kapłańskiej, bez miłości do kapłaństwa”. Bp Kasyna dodał: „Broń nas Panie Boże przed taką degradacją”.

Kocham swoje kapłaństwo, kocham ludzi, których Pan stawia mi na drodze, każdego bez wyjątku, nawet tego trudnego. Zdaję sobie sprawę, że ta miłość nie jest zawsze taka, jakiej chciałaby druga strona, bo jest to miłość wymagająca, ale zawsze pozostaje pełna czułości.

Dziękuje Wam wszystkich, że niesiecie moje kapłaństwo w wielu modlitwach, obecności, przyjaźni. Za każdy kwiatek, dobre słowo i życzenia dzisiaj złożone. Nie sposób się nie wzruszyć. Składam Wasz wszystkich dobremu Bogu.

Pomódlcie się za mnie, żebym był lepszym księdzem.